statystyka

Myśli różne

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

W dyskusji Unieważnienie małżeństwa można przeczytać zdanie:

Unieważnienie małżeństwa to termin, który może być zastosowany wyłącznie w sytuacji ogłoszenia, że pomimo dopełnienia formalności urzędowych, związek małżeński nie został zawarty.

Bezwładność myślenia jest zadziwiająca. Gdyby jeszcze to był pojedynczy przypadek, to sprawa była by zrozumiała, bo przecież każdy ma prawo popełnić błąd i coś źle zrozumieć... Ale tak nie jest. Sposób myślenia i rozumienia określenia "unieważnienie małżeństwa" jest dośc powszechny. Równocześnie pojawia się przekonanie, że "stwierdzenie nieważności" jest tożsame z "rozwód", podczas gdy w rzeczywistości są to określenia całkowicie sobie przeciwstawne.

Zobrazujmy to na prostym przykładzie pokolorowanego tekstu w czasie:

1. Chwila pierwsza: Test 1, Tekst 2

2. Chwila druga: Test 1, Tekst 2.

Stwierdzono, że tekst pierwszy nigdy nie był czerwony, tekst drugi przestał być czerwony.

Analogicznie jest z małżeństwami: Stwierdzenie nieważności jest jak określenie koloru Tekstu 1: Nigdy nie miało miejsca (Tekst 1 nigdy nie był czerwony). Unieważnienie małżeństwa jest jak w Tekscie 2: Istniejące małżeństwo przestało istnieć (Tekst 2 przestał być czerwony).

Stosowanie tych terminów, tak jak uczynił autor zacytowanego tekstu, jest nie dość, że całkowicie bezzasadne, to jeszcze absolutnie błędne i wprowadzające w błąd czytelników, którzy mogą odnieść wrażenie, że stwierdzenie nieważności powoduje unieważnienie ważnego małżestwa. 

piątek, 07 sierpnia 2009
W Europejskim Trubunale Praw Człowieka toczy się właśnie bardzo ważna sprwa.
wtorek, 28 lipca 2009
Tylko, do jasnej anielki, z czyich pieniędzy?
piątek, 24 lipca 2009
Wstawajcie, chrześcijanie, obudźcie się ze snu.
czwartek, 23 lipca 2009
Gigantyczne i niszczące.
wtorek, 21 lipca 2009
Jak to jest ze ściąganiem plików?
poniedziałek, 20 lipca 2009
środa, 15 lipca 2009
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16