statystyka
wtorek, 15 maja 2018

Dwa wydarzenia w tym samym miej więcej czasie: Marsz wolności 12 maja oraz program "Woronicza 17", który miał miejsce 13 maja.

Co ma piernik do wiatraka?

Posłowie PO, PSL i Nowoczesnej wyszli w środku programu "Woronicza 17" ze studia, ponieważ pan Rachoń uparcie chciał rozmawiać o mieszkaniu posła Gawłowskiego, które było wynajmowane prostytutkom. Pokłosiem tego wyjścia było wezwanie przez PO, PSL i Nowoczesnej, które skierowano do władz TVP, aby pan Rachoń przestał prowadzić program "Woronicza 17". Dosłownie dwa dni wcześnij to samo PO i Nowoczesna protestowały przeciwko obecnym władzom w obronie "konstytucji, zasad demokratycznych i obecności Polski w UE".

Wychodzi na to, że kiedy PO czy Nowoczesna wołają, aby walczyć o wolność w Polsce, to chodzi im o ich wolność i prawo do wypowiedzi. Inni, którzy krytykują te partie lub pokazują afery z nimi związane, mają siedzieć cicho i udawać, że nic się nie dzieje. To jednak nie pierwszy raz, kiedy poprzedni rządzący chcą zmusić niewygodnych im ludzi do zamilknięcia. Tak samo było kiedy rządzili przez poprzednie dwie kadencje.

I jak tu nie nabrać pewności, że gdy ruszają ich protesty, w których wołają o obronę wolności czy demokracji, to chodzi im o ich wersję tych dwóch wartości?