statystyka
Blog > Komentarze do wpisu

Prawo do życia

W Europejskim Trubunale Praw Człowieka toczy się właśnie bardzo ważna sprwa.

Trzy mieszkanki Irlandii złożyły do Trybunału pozew przeciwko postanowieniom konstytucji ich kraju, która uniemożliwiła im przeprowadzenie morderstwa na zlecenie, zwanego eufemistycznie aborcją. W swoim pozwie dowodzą, że niemożliwość zlecenia takiego zabójstwa naruszyła ich "zdrowie i samopoczucie", oraz spowodowała "ogromne obciążenie fizyczne, emocjonalne i finansowe". Ponadto, ponieważ nie mogły tego zlecić, to konieczność wyjazdu spowodowała "zwłokę i uciążliwość", przez co zabicia swoich dzieci musiały dokonać będąc w zaawansowanej ciąży.

Co ciekawe, wg. skarżących konstytucyjna ochrona życia poczętego w Irlandii ma naruszać następujące artykuły Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (tekst w PDF):

Art. 2 - mówiący o prawie do życia.

Art. 3 - zakazujący tortur i poniżającego traktowania.

Art. 8 - prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego.

Art. 14 - zakaz dyskryminacji.

Pomijając kuriozalność zarzutów w porównaniu do treści artykułów, z którymi irlandzka konstytucja ma być sprzeczna, musimy poważnie zastanowić się nad konsekwencjami ewentualnej wygranej tych kobiet. Sprawa bowiem jest analogiczna do tej, na podstawie której wprowadzono nieograniczoną aborcję w USA: jeżeli Trybunał wyda wyrok na ich korzyść, to Irlandia będzie musiała zmodyfikować swoje prawo i wprowadzić mordowanie nienarodzonych na życzenie.

Konsekwencje takiego wyroku będą jeszcze większe, ponieważ orzeczenie Trybunału będzie wiążące dla wszystkich krajów, które ratyfikowały w/w Konwencję, w tym dla Polski, która przyjęła ją w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Inaczej mówiąc, 47 krajów zostanie zmuszonych do legalizacji morderstw na zlecenie.

Oj, oby Trybunał nie uznał słuszności tego pozwu, bo inaczej staniemy się świadkami takiej ilości morderstw w imię prawa, że Holokaust w porównaniu z nimi będzie kroplą w morzu.

 

 

piątek, 07 sierpnia 2009, yarpenzirgin

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/08/07 22:59:46
Widzisz, to wina rzymskokatolicyzmu, który wiedzie prym w Irlandii, kto wie co jeszcze mogą sobie wykombinować...
-
2009/08/08 09:01:36
Hahaku, czy Ty zdajesz sobie sprawę z tego co piszesz? To, że w Irlandii jest chronione życie osób nienarodzonych to jest "wina"?
-
2009/08/09 17:48:54
Co?! Nigdzie nie powiedziałem że to że w Irlandii życie poczęte jest jeszcze chronione to jego wina! Jak również nie powiedziałem nic takiego co mogłoby sugerować coś tak niedorzecznego! Mówię że to wina rzymskokatolicyzmu i kościoła rzymskokatolickiego, że ludzie chcą legalnie mordować ludzi, którzy nie mogą sami siebie bronić! Irlandia w której dominującą większością jest widocznie tak zdominowana chorą ideologią rzymskokatolicyzmu że już publicznie wołają o legalne mordowanie, nie będzie to zdziwieniem, że polscy rzymskokatolicy też będą o coś takiego wołać.
-
2009/08/09 17:59:33
To jeszcze wskaż miejsce w nauczaniu Kościoła Katolickiego, w którym pozwalamy lub pochwalamy mordowanie nienarodzonych.
-
2009/08/10 16:30:24
Hahaku! Sorry, ale muszę to napisać: piszesz brednie! Ja rozumiem, że można nie lubić katolicyzmu, że można wykazywać mu błędy (słusznie!), ale nie oskarżajmy go o całe zło, bo to niepoważne! Kościół katolicki to nie Kościół Chrystusowy, ale to nie znaczy, że opowiada się za mordowaniem. Wprost przeciwnie. Sprzeciwia się temu i to radykalnie! Panowie Karol Wojtyła (vel Jan Paweł II) i Józef Ratzinger (vel Benedykt XVI) wielokrotnie i bardzo dobitnie wypowiadali się za prawem nienarodzonych do życia. Tak samo biskupi i księża! Oni idą nawet za daleko - np. ekskomunikując za dokonanie aborcji u 9-letniej dziewczynki, została zgwałcona: wyborcza.pl/1,76842,6349897,Aborcja_dziewieciolatki_w_Brazylii.html
-
2009/08/10 16:54:00
Rozumiem, że wg. ciebie Haereticusie, dziecko poczęte w wyniku gwałtu należy ukarać śmiercią za przestępstwo popełnione przez ojca, natomiast nikt nie ma prawa powiedzieć, że popełniono zbrodnię, za którą należy się ekskomunika?
-
2009/08/10 18:33:06
9-letnia dziewczynka jest ZA MAŁA i usunięcie tej ciąży nie było zbrodnią. Przeciwnie - nie dokonanie tego byłoby karygodną zbrodnią przeciw temu biednemu dziecku - spowodowałoby cierpienie, a bardzo prawdopodobne, że śmierć. Zbrodnią więc należy nazwać ukaranie jej i jej matki za to, co dokonane zostało dla jej dobra. Nie należała się ekskomunika za to.
-
2009/08/10 20:39:47
Nie używaj eufemizmów, Haereticusie.

Zabito nienarodzone dziecko.

O tym, czy ciąża spowodowała by śmierć tej dziewczynki trudno dyskutować. Zwłaszcza, że można było wywołać wcześniejszy poród i dziecko potrzymać w inkubatorze. Od zaleczenia ran psychicznych jest psycholog.

Ci, co podjęli decyzję o zamordowaniu tego dziecka, nie dość, że złamali przykazanie, to jeszcze wykazali się zwykłym wygodnictwem!
-
2009/08/10 22:41:11
Nie jesteś lekarzem, więc lepiej byś zrobił, gdybyś milczał. Lekarze się wypowiedzieli w tej kwestii, i to oni są autorytetami w tej sprawie, a nie ty, czy twoi biskupi czy nawet pan Ratzinger. A oto ich werdykt: "Lekarze zdecydowali się na usunięcie ciąży, gdyż obawiali się, że dziewczynka nie przeżyje porodu." Jak niby mała dziewczynka miałaby donosić ciąże, urodzić, nie ucierpieć na tym? To tylko dziecko! Kościół katolicki w tym wypadku wykazał się BEZDUSZNOŚCIĄ! W tym wypadku aborcja nie była ani zabójstwem ani też grzechem, ale czynem RATUJĄCYM niewinne dziecko! Taka jest prawda! Ty, jak rozumiem, pozwoliłbyś swojemu dziecku okropnie cierpieć, prawda? Dobra to matka, która swojej córce oszczędziła tego!

Nie jesteś też dobry z języka polskiego, bo używasz słowa "eufemizm", którego ewidentnie nie rozumiesz.
-
2009/08/11 09:51:22
Haereticus:
Nie jesteś lekarzem, więc lepiej byś zrobił, gdybyś milczał. Lekarze się wypowiedzieli w tej kwestii, i to oni są autorytetami w tej sprawie, a nie ty, czy twoi biskupi czy nawet pan Ratzinger. A oto ich werdykt: "Lekarze zdecydowali się na usunięcie ciąży, gdyż obawiali się, że dziewczynka nie przeżyje porodu." Jak niby mała dziewczynka miałaby donosić ciąże, urodzić, nie ucierpieć na tym?

Widzę, że Twoja wiedza na temat możliwości przeprowadzenia porodu jak i konieczności donoszenia ciąży oscyluje w okolicach początków XIX wieku, skoro wierzysz lekarzowi, który najwyraźniej będąc zwolennikiem mordowania nienarodzonych, nie widział możliwości przeprowadzenia przedwczesnego porodu za pomocą cesarskiego cięcia.

Medycyna, Haereticusie, poszła mocno na przód i nie w przypadku zagrożenia życia ani nie trzeba żeby kobieta rodziła siłami natury, ani nie ma konieczności donoszenia ciąży przez 40 tygodni. Obecnie jest w stanie przeżyć wcześniak, który urodził się po 22 tygodniu ciąży, więc nie poplataj bzdur, że ta ciąża musiała być donoszona i stanowiła zagrożenie dla życia z powodu problemów przy porodzie naturalnym.

Kościół katolicki w tym wypadku wykazał się BEZDUSZNOŚCIĄ! W tym wypadku aborcja nie była ani zabójstwem ani też grzechem, ale czynem RATUJĄCYM niewinne dziecko! Taka jest prawda!

Prawda jest taka, że dałeś się omamić zwolennikom "ratowania życia" poprzez jego odbieranie w momencie, kiedy nie ma żadnego zagrożenia.
Zamordowanie człowieka, zwane eufemistycznie aborcją albo przerywaniem ciąży jest zawsze grzechem i zabójstwem. Nawet wtedy, kiedy ktoś będzie usiłował wmówić wszystkim, że to był "zabieg ratujący życie" w momencie, kiedy tego zagrożenia nie było lub mogło być wyeliminowane przez współczesną medycynę bez zabijania.

Ty, jak rozumiem, pozwoliłbyś swojemu dziecku okropnie cierpieć, prawda? Dobra to matka, która swojej córce oszczędziła tego!

Ja bym uczynił wszystko, aby to cierpienie zmniejszyć, ale nigdy nie posunąłbym się do tego, żeby w tym celu zamordować człowieka.

Nie jesteś też dobry z języka polskiego, bo używasz słowa "eufemizm", którego ewidentnie nie rozumiesz.

eufemizm słowo lub wyrażenie użyte zastępczo w celu złagodzenia wyrażeń drastycznych, dosadnych lub nieprzyzwoitych

Nazwanie zabójstwa na zlecenie, którym ewidentnie jest aborcja, słowami "usunięcie ciąży" klasyfikuje się do zakresu znaczeniowego słowa eufemizm
-
2009/08/11 12:06:38
Nic nie złagodziłem. jestem zdeklarowanym pro-life i aborcję jako taką nazywam morderstwem, ale nie w tym wypadku. Dla każdego trzeźwo myślącego człowieka jest jasne, że dla małej dziewczynki byłyby to ogromne cierpienia i że było duże zagrożenie życia. Tak też uznali lekarze, którzy w przeciwieństwie do ciebie mają wiedzę. Bóg powiedział: nie będziesz zabijał! I jako chrześcijanin opowiadam się za prawem do życia - od poczęcia do naturalnej śmierci, ale mając odrobinę wiedzy wyniesionej ze szkoły (która starcza w tym momencie) mam świadomość, że ten zabieg ocalił dziewczynce życie, a tak najprawdopodobniej byłyby trzy trupy, czego Ty - jak widać - bardzo byś chciał! To kobiecie dorosłej jest trudno nosić ciążę - zwłaszcza bliźniaczą i trudno urodzić. Kobiety dorosłe umierają niekiedy przy porodzie. A ty i twoi niemiłosierni biskupi chcieliby, by to znosiło małe dziecko! Wstyd!

Jako chrześcijanin bronię życia - w tym wypadku życia tej biednej dziewczynki, którą już skrzywdził ojczym, a biskupi katoliccy chcieliby dla niej dalszej krzywdy! Jeżeli ten zabieg był grzechem, bo zostało poświęcone życie dzieci, które najpewniej i tak by nie przeżyły na rzecz życia dziewczynki, która miła szansę przeżyć jeśli ciążę się usunie, to tak samo należy stwierdzić, że pan Maksymilian Kolbe popełnił samobójstwo, bo podjął decyzję o zkończeniu własnego życia. A to grzech! Owszem, on ratował życie. Tam, w szpitalu w Brazylii TAKŻE RATOWANO ŻYCIE. A cała ta sytuacja pokazuje jedynie bezduszność Kościoła rzymsko-katolickiego, jego brak wyrozumiałości dla ludzi i ich spraw! gdyby matka dziewczynki posłuchała biskupów, a ona by zmarła, to na rękach katolickich byłaby jej krew! I powinno mieć to wówczas swój finał w sądzie. Fajnie brzmiałyby nagłówki gazet: "Biskup winien śmierci!" Teraz niech sobie ekskomunikuje... Może kobieta przejdzie do Kościoła Chrystusowego, gdzie liczy się życie i człowiek i gdzie nikt jej nie będzie gnębił za to, że walczyła o życie córki, kierując się miłością.

I koniec tematu. Przestań mnie denerwować pisaniem bredni. I nie próbuj mi przypiąć łatki zwolennika aborcji...
-
2009/08/11 12:52:13
Zastanawiam się, czy rozumiesz określenia "opieka lekarska w czasie ciąży", "wywołanie przedwczesnego porodu", "cesarskie cięcie" itd., skoro ciągle jesteś zwolennikiem "ratowania" życia przez jego pozbawienie.

Ps. Odnośnie "pisania bzdur": To jest mój blog. Nie musisz go czytać i nie możesz mi zakazać pisania na nim tego, co mi się podoba, nawet jeżeli w swej jedynie słusznej ocenie uznasz to za "bzdury".
-
2009/08/11 16:46:32
W odróżnieniu od ciebie nie mam problemu z zagadnieniami związanymi z ochroną zdrowia. Wszystkie te twoje piękne słówka absolutnie nic nie znaczą, gdyż fakt jest wciąż ten sam: DZIECKO JEST ZA MAŁE, ABY MIEĆ DZIECI! I niegodziwością wielką byłoby nie uchronić jej przed tym cierpieniem. KONIEC. I tak ciebie nie przekonam pewnie, choćbym użył najlepszych argumentów, skoro nawet opinia lekarzy (!) nie jest dla ciebie słuszna. masz się za mądrzejszych od nich? Proszę bardzo - tylko jako dowód swoich racji okaż się dyplomem ukończenia studiów medycznych!
-
2009/08/11 17:21:34
A ty mi przedstaw dowód, że jesteś chrześcijaninem, bo żaden chrześcijanin nigdy nie powiedziałby, że sposobem rozwiązania problemu tej ciązy było zamordowanie nienarodzonego dziecka!

I nie piernicz o opinii lekarzy, bo nie jest dla mnie lekarzem człowiek, który mając do dyspozycji możliwość wykonania cesarskiego cięcia i inkubatory dla wcześniaków twierdzi, że należało to zamordować nienarodzone dziecko, ponieważ istaniała obawa, że dziewczynka nie przeżyje porodu.
To jest ..., a nie lekarz. Nie powierzyłbym mu nawet opatrzenia małego palca u stopy, bo jeszcze by stwierdził, że musi mi amputować nogę, ponieważ istnieje ryzyko zakażenia.
-
Gość: madmax, 77.236.0.*
2009/08/16 19:00:27
Inny przykład katolickiej bezduszności - Gdy w czasie wojny toczącej się w byłej Jugosławii tysiące chorwackich, bośniackich i muzułmańskich kobiet zostało zgwałconych przez serbskich żołdaków, to JPII apelował do nich nie tylko o niedokonywanie przez nie aborcji, ale stwierdził także że ich moralnym obowiązkiem jest zaakceptować i pokochać te dzieci będące owocem gwałtu i opiekować się nimi do pełnoltności (bo wiele z tych kobiet, które nawet zdecydowały się urodzić, masowo porzucało te dzieci). A przecież dla tych kobiet była to potworna trauma.....
Nie usprawiedliwiam aborcji, ale jestem w stanie zrozumieć kobietę, która po urodzeniu dziecka będącego owocem gwałtu porzuca takie dziecko czy zostawia je w szpitalu, bo przecież ile razy spojrzy na takie dziecko, przypomni jej się scena gwałtu...
-
Gość: madmax, 77.236.0.*
2009/08/16 19:09:15
I jeszcze jedno - dla was, katolików ideałem są takie osoby jak np. wyniesiona przez was na ołtarze Gianna Beretta Moli, która zapłaciła własnym życiem za urodzenie dziecka (rezygnując z chemio- i radioterapii nowotworu na który cierpiała. Owszem urodziła trzecie dziecko, ale osierociła dwójkę pozostałych) :/
-
2009/08/17 00:52:28
@haereticus: Moim zdaniem stosujesz relatiwizm mówiąc, że w pewnych sytuacjach dopuszczone jest zabijanie dzieci. Sztuczna aborcja będzie zawsze zabójstwem niezależnie od okoliczności.

@madmax: To o czym piszesz, to ziemskie podejście do sprawy. Zgadzam się, że gwałt jest traumą, ale dziecko jest również tej kobiety, nie tylko żołdaków. One są ich matkami. Jest to trudna nauka i też jestem w stanie zrozumieć kobietę, która dziecko z gwałtu porzuca. Jest to na pewno inna skala, niż dokonanie aborcji.