statystyka
Blog > Komentarze do wpisu

Utopił.

Nie, nie siebie...

Samochód.

Młody kierowca tak zaufał GPS, że zignorował wszystkie znaki, które stały przy drodze i ostrzegały, że jej dalsza część jest zalana i przejazd jest niemożliwy (->). W efekcie utopił półciężarówkę przerębli, którą wybił ciężarem samochodu.

Ja rozumiem, że GPS jest pomocny w dojechaniu na miejsce, ale dziwi mnie wiara prezentowana przez niektóre osoby, że w swoich wskazówkach uwzględnia on również znaki drogowe. Inaczej bowiem trudno wytłumaczyć zignorowanie znaków ostrzegawczych przez tego kierowcę.

Podobno głupota nie zna granic. Zaczynam w to wierzyć.

środa, 11 lutego 2009, yarpenzirgin

Polecane wpisy

  • Potwierdzenie

    Tylko czy aby na pewno? W dyskusji na forum PROTESTANCI miała miejsce taka wymiana zdań : Rembov: Co do wiary, to pamiętaj o słowach Apostoła: Rz 10:17 BT R

  • Szerokość

    Ciek wodny, którego nie ma? Z wytycznych odnośnie podawania informacji w pewnej bazie danych na temat szerokościo np. strumieni: Szerokość cieku lub kanału nale

  • Gdyby...

    ...Kościuszko miał takie armaty pod Maciejowicami, to bitwy by nie przegrał.

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: agneess, *.kalisz.mm.pl
2009/02/11 13:54:13
He he a to ciekawe,kupiłam niedawno nawigację,będę z wielką mądrością jej używać...
-
2009/02/11 16:16:46
Yarpen, gdyby nie fakt, że to Ty jesteś autorem tej notatki, to bym pomyślał że to Ty kierowałeś tym autem... ;)
-
2009/02/12 02:58:58
Hahaku... Spokojnie... Po co prowokujesz? W imię czego? Ech, czasem lepiej nie mówić (i nie pisać) wszystkiego, co się pomyśli. Bo nie wypadło to zbyt szczęśliwie. No chyba, że GPS przyjmie się jako alegorię Kościoła rzymsko-katolickiego, to wówczas może to być zabawne. ;)